wtorek, 4 czerwca 2013

Kobieta w lustrze, Éric-Emmanuel Schmitt

Pierwsze spotkanie:

Książkę pożyczyła mi znajoma z pracy, okładka ciekawa przedstawiająca kobietę w stylizacji z lat 20.Książka dość obszerna 464 strony, czyli taka jak lubię :) no  i przede wszystkim zachęcający autor! Z Ériciem Emmanuelem Schmittem znamy i lubimy się od lat, więc sięgając po tą lekturę wiedziałam, że się nie zawiodę.



Pokaż kotku co masz w środku:

Książka opowiada historię trzech kobiet. Pierwsza żyjąca w XVI w Anna jest mistyczką, czerpie energię i chęci do życia z przyrody, część książki poświęcona jej osobie pozwala nam przypomnieć sobie o otaczającej nas przyrodzie, zaczynam uważniej słuchać i spoglądać. Jest najbardziej refleksyjna i delikatna raczej melancholijna. Muszę szczerze przyznać, że dla mnie była trochę zbyt dobra, wiadomo że o to chodziło, że miała być niczym święta lecz przez to czasem wydawała mi się pozbawiona charakteru, jednak rozumiem co autor miał na myśli tworząc tą postać jednocześnie to wcale nie znaczy, że muszę ją lubić ;)
Kolejna historia jest opowiedziana w formie listów, które Hanna pisze do swojej przyjaciółki Gretchen. Ta część spodobała mi się najbardziej. Hanna jest kobietą żyjąca na przełomie wieków, trudno jej odnaleźć się w otaczającym ją środowisku i nawiązać bliższe kontakty z ludźmi. Gubi się w swoim świecie  i czasem nie wie już co jest prawdą a co sobie wpoiła. Jest postacią wybuchową i bardzo emocjonalną. W swoich listach opisuje terapie jaką przechodzi, poddaje się psychoanalizie metodą freudowską. Z trzech bohaterek to właśnie Hanna najbardziej przypadła mi do gustu.
Trzecią Kobietą jest Anie, która na początku jest chyba najbardziej zagubiona. Pozwala sobą kierować przez swoją Agentkę. Jest wielką gwiazdą filmową i ma wszystko czego zapragnie, ale czy na pewno? Szuka po omacku szczęścia, czuje się wolna tylko gdy gra, pije na umór lub zażywa zdecydowanie zbyt dużo narkotyków. Wszystko się zmienia gdy trafia na odwyk i odnajduje swoją bratnią duszę. Anie powoli odnajduje zrozumienie jak żyć i dowiaduje się co tak naprawdę jest dla niej ważne.

Nie zatarte wrażenie:

Jak zwykle książka tego autora nie zwiodła mnie, czytało się ją bardzo szybko i łatwo było znaleźć coś dla siebie w jednej z trzech historii. Z ciekawością czekałam na kolejne listy Hanny i cięte riposty Anie. Mimo, że historia Mistyczki była dla mnie zbyt delikatna czasem odrobinę nużąca przypisuję ten fakt specjalnemu zabiegowi autora, który moim zdaniem specjalnie opisał historie pozornie zupełnie 3 różnych kobiet, tak by każdy odnalazł siebie w tych historiach niczym w lustrze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz